|
|
 |
Miałam być światowej sławy psycholożką :), ale widocznie nie chciałam zbyt mocno. Zostałam niepraktykującym zootechnikiem z papierami, a robię sobie całkiem co innego.
Każdy człowiek kreuje rzeczywistość wokół i siebie samego w tej rzeczywistości. Może być, kim zechce, warunek jest tylko taki, żeby chciał właśnie. Moja bardzo małoletnia córka ogłosiła kiedyś przy okazji dywagacji kąpielowych, że każdy ma tyle szczęścia, ile zdoła mieć. Hmm..., muszę się zgodzić.
Tak czy owak, zamiłowanie, żeby przyglądać się ludziom z uwagą zostało.
Lubię też słowa układać w myśli, a myśli w słowa. Takie "mądralowanie" o życiu łatwiejsze bywa, niż samo życie...

No co poradzić, kiedy stopy coś nie chcą mieć odzienia.
Że się bezwstydne obnażają, że wybiegają z cienia.
Zimą w śniegowe zaspy lezą z ogareczkiem zapałki,
Latem w ścierniska po kombajnistach, mijając niedopałki,
To koniczyny wonią zwabione, bojowo w roje pszczele
Pchają się zdrowo zaróżowione ciut stracić, zyskać wiele.
I tak z wieczora w zieleniach trawy, w kurzu polnym i w piasku,
Boso i goło, za to bogato. Przyodziewki...? Do diaska!
I lubię nici układać w sploty. Bawić się w projektanta wnętrz domów z wyobraźni, stroić stoły w wielkich jadalniach, zawieszać koronkowe firany w jasnych dużych oknach, albo małych tajemniczych okienkach… Wyobraźnia pracuje szybciej niż ręce - serweta w połowie, a "mój" salon ma już kolory, kominek, suchy bukiet przyklejony do ściany… i stół z niecierpliwością czekający na koronkowe okrycie. Takie czarowne podróże:)
Zapraszam do czarów :).
Jola |
 |
|
|
 |
Waluty |
 |
|
 |
| ... jest pusty |
 |
|
|
 |
Zaloguj się |
 |
|
 |
Szybki kontakt |
 |
|
|
|
|
|
 |
Zapraszam: |
 |
|
|